Ciekawostka

Tytuł bloga czyli : "To że nie możemy byc razem, nie oznacza, że nie będę Cię kochac" Pochodzi z tego bloga, z tego posta:
http://imaginy-z-1d-olcik.blogspot.com/2013/06/nigdy-nie-zdawaem-sobie-sprawy-jak.html

sobota, 17 sierpnia 2013

Rozdział 6 cz.2

 Drugi dzień pobytu nad jeziorem.

Obudziły mnie promienie słońca wpadające do mojego pokoju i zapach dochodzący z kuchni. Postanowiłam, że czas wstać i udałam się do szafy po jakieś ciuchy na dziś. Wybrałam ten zestaw i udałam się z nim do łazienki. Weszłam do kabiny prysznicowej i opłukałam swoje nagie ciało wodą.Gdy się już przebudziłam to wyszłam z prysznica i ciało wytarłam ręcznikiem, a następnie ubrałam wcześniej wybrany zestaw, popsikałam się perfumą, a telefon włożyłam do kieszeni w szortach.


Następnie zeszłam na dół do kuchni, a widok jaki tam zastałam zaskoczył mnie.
Przy kuchence stał Niall i robił naleśniki. Tyle, że miał na sobie tylko spodenki.

(To wyglądało mniej więcej tak. Tyle, że stał przy kuchence i tyłem do mnie. Jak dacie rade to wyobraźcie to sobie.)

- Cześć - powiedziałam lekko zawstydzona jego widokiem.
- Jezu, Nikol wystraszyłaś mnie.
- Przepraszam nie chciałam, ale Jezusem to ja nie jestem. Daleko mi do niego - powiedziałam i usiadłam do stołu, a Niall podał mi zrobione przez niego naleśniki i sam zaczął je jeść.



Po pysznym śniadaniu postanowiłam, że przejdę się do domku El i Lou, aby pogadać o Niallu.
Droga minęła mi szybko. Weszłam do środka, ale nikogo na dole nie zastałam więc postanowiłam zobaczyć czy są na górze. I nie myliłam się. Byli w pokoju, to znaczy El jeszcze spała, a Lou musiał się myć bo słyszałam szum wody dochodzący z łazienki. Nie miałam serca budzić Eleanor więc wyszłam z domku i udałam się na spacer, aby wszystko przemyśleć.
Idąc tak zobaczyłam kładkę nad jeziorem i postanowiłam na nią wejść, usiąść i pomyśleć nad życiem.


Usiadłam na samym końcu, a nogi włożyłam do wody ( oczywiście bez butów ).
Nie wiem ile tak siedziałam, ale powoli robiło się ciemno, więc postanowiłam wrócić do reszty. Nie chciałam, żeby się o mnie martwili. Na pewno Louis się teraz denerwuje bo nie wie gdzie jestem.


- Nikol czy ty do reszty zdurniałaś. Wychodzisz sobie gdzieś na spacer nikomu o tym nie mówiąc? Wiesz jak ja się o ciebie martwiłem? Myślałem, że coś Ci się stało. Proszę Cie nie rób tak więcej. Dopiero co się dowiedziałem, że mam siostrę. Nie chcę Cię już stracić. Jasne? Dotarło to do ciebie?- gadał podenerwowany tą sprawą Louis.
- Przepraszam Lou, nie chciałam żebyś się tak przestraszył. Po prostu chciałam sobie przemyśleć parę spraw. - Mówiąc to miałam spuszczoną głowę. W tym momencie czułam się jak dziecko, które zostało przyłapane na gorącym uczynku.
Na przeprosiny postanowiłam przytulić Lou.

Z racji tego, że było już późno postanowiłam iść spać. Udałam się tylko do łazienki pod prysznic. Gdy położyłam się do łóżka poleżałam chwilę i od razu zasnęłam uciekając do krainy Morfeusza.


Trzeci dzień pobytu nad jeziorem

Rano znowu obudziły mnie promienie słoneczne wkradające się do mojego pokoju przez szpary w zasłonie.
Pełna energii poszłam do szafki po ciuchy na dziś,


a następnie do łazienki, aby wziąć szybki i orzeźwiający prysznic. 
Następnie udałam się na dół, aby zrobić sobie śniadanie. Dziś postawiłam na płatki z mlekiem. Gdy mleko się zagotowało zalałam nim płatki i postanowiłam, że dziś zjem na dworze przed domkiem.
Kończąc posiłek zauważyłam El idącą w moim kierunku.

-Hej kochanie, jak się spało? - spytała mnie, a na powitanie dała buziaka w polik.
- Cześć - odpowiedziałam jej na powitanie - całkiem dobrze, a tobie?
- Superowo, w końcu mogłam się wyspać, bez obawy że muszę jechać do pracy. A Niki posłuchaj przed wczoraj gadałam z Niallem. Wszystko ci opowiem tylko nie tutaj, bo każdy mógłby nas usłyszeć. Ok?
-No jasne, wczoraj odkryłam taką fajną kładkę nad jeziorem. Chodź za mną, na miejscu mi wszystko opowiesz.

- No opowiadaj bo dłużej nie zniosę tej ciszy - powiedziałam i zaraz tego pożałowałam.
- Gadałam z nim i wiem czemu on się nie odzywa i cię unika. Słyszał twoja rozmowę na cmentarzu i to jak mówiłaś mamie, że się w nim zakochałaś. Tyle, że on nie odwzajemnia tego uczucia. Tak mi przykro Niki. Naprawdę.
- W porządku, przecież nie zmuszę go do kochania mnie - powiedziałam smutna.
- Ale on cie kocha tylko jak siostrę.
- I właśnie o to chodzi, że kocha mnie jak siostrę, a nie jak dziewczynę.
Potem z oczu zaczęły mi kapać łzy, a El nie wiedząc co ma zrobić przytuliła mnie.


- Wiesz chyba poproszę Harrego, aby zamienił się z Niallem. I Hazza przyjdzie do mnie, a Niall do Liama. Tak, tak będzie najlepiej.
- Dobrze zrobisz tak, jak będziesz uważała.

Gdy wróciłyśmy do wszystkich to podeszłam do Hazzy i poprosiłam go o zamianę. Był zdziwiony, ale bez żadnych pytań się zgodził. Następnie podszedł do Daddy'ego i spytał się czy mógł by się zamienić. Ten również się zgodził. Teraz został mi tylko Niall.
- E...Nial?
- Tak Niki? Stało się coś?
- Nie..., to znaczy tak. Mógłbyś się zmienić i mieszkać do końca pobytu tutaj z Daddy'm w domku?
- No... jak chcesz to jasne. - Trochę dziwnie się na mnie popatrzył na mnie, ale się zgodził. Ulżyło mi. Przynajmniej nie będę musiała go teraz tak często oglądać. Trochę to potrwa zanim się z powrotem odkocham, ale na pewno dam radę. Wieże w to i tego się trzymam. Jestem ciekawa co przyniosą kolejne dni.

Czwarty dzień pobytu nad jeziorem

Dziś obudziłam się sama. Choć prawdę mówiąc nie przespałam całej nocy, tylko kilka godzin.
Nawet nie miałam ochoty wychodzić z łóżka.
Po chwili ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę - powiedziała i za chwilę zobaczyłam Loczka z tacą, a na niej było jedzenie i sok pomarańczowy.
- Co to? - spytałam po chwili.
-  Nie widzisz? To jedzenie i picie.
- Wiem co to jest, tylko chodziło mi bardziej co to tu robi.
- No więc chciałem zrobić Ci niespodziankę i zrobiłem dla ciebie śniadanie do łóżka. Nie cieszysz się?
- Nie no cieszę, to miłe z twojej strony, tylko trochę mnie zaskoczyłeś.
- Ok, to ja zostawiam cię zjedz sobie w spokoju, a potem dołącz do mnie i reszty. Będziemy nad jeziorem się opalać i może pogramy sobie w siatkówkę. - powiedział Harry i wyszedł z pokoju.

Kurczę zaskoczył mnie tym, że przyniósł mi śniadanie. To strasznie miłe z jego strony. Cieszę się, że mam tak wspaniałego jakby braciszka przy sobie.

Nie minęło pół godziny, a Edwards i Calder były w moim pokoju i próbowały mnie namówić na wyjście z tych czterech ścian. W końcu po długich namowach wyszłam i udałam się z nimi na plażę.



Postanowiłam się tak dzisiaj ubrać i razem z dziewczynami ruszyłam na plażę.

Teraz pewnie pomyślicie, że szybko zapomniałam o śmierci mamy i o tym, że Niall mnie nie kocha. To nie prawda pamiętam o tym. Tylko, że ja nie lubię pokazywać ludziom swoich słabości, to znaczy, że boli mnie strata bliskiej osoby, albo odtrącenie mojej miłości.
Muszę sobie jakoś w życiu radzić, żebym potem nie wyszła na beksę i żeby nikt nie mógł wykorzystać moich słabych punktów. I właśnie jednym z nich jest moja wrażliwość. Jestem bardzo wrażliwa, ale jak już wspominałam nie lubię jej pokazywać,a nawet nie chcę.

~~~~~~~~~~~~
Hej Skarby!
Na dziś koniec rozdziałów,  mam nadzieję, że w pewnym stopniu zrekompensowałam wam brak rozdziałów przez tak długi czas.

A teraz liczę na ocenienie moich wypocin. 
A jak nie to wystarczy mi chociaż kropka, gdzyż chcę wiedzieć czy ktoś nadal mnie czyta i czy mam dla kogo pisać to badziewie. 
Chociaż muszę przyznać, że podoba mi się ten rozdział.
Mam nadzieję, że wam też.
A teraz good night Skarby :*

10 komentarzy:

  1. Ja jestem obecna =) i zawsze będę :)
    Te dwa rozdziały, a w zasadzie jeden podwójny są przeurocze, a szczególnie zachowanie Harry'ego pod koniec *.* I jeszcze kochana El :)

    Mam tylko jedną małą sugestię.
    Piszesz świetnie, ale mogłabyś dłużej opisywać jakoś uczucia bohaterów? Bo mam niedosyt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś i będziesz :*
      Zawsze próbowałm opisywać ich uczucia bardziej, ale jakoś mi to nie wychodziło. Jednak dla ciebie postaram się je bardziej rozwijać.

      Usuń
    2. Dziękuję :***
      ----
      Werka ostatnio zastanawiałam się ile Ty i Paula macie lat... możesz mi to zdradzić?
      Nie gniewaj się, ale ciekawość mnie zżera :)

      Usuń
    3. A spoko napisać mogę, obie w tym roku ukończyłyśmy 14 lat, czyli we wrześniu 2 gimnazjum nas czeka, masakra :(
      I sory, że pytam bo ty zapewne nie raz podawałaś ile masz lat, ale ja taaaka sklerotyczka, że zapomniałam. To napiszesz mi ile masz lat? Proszę...

      Usuń
    4. Ojej to jesteśmy w tym samym wieku!!!

      Usuń
  2. O myslałam ze nowego nie ma a tu jest1Super!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wróciłam i nadrabiam wszelkie zaległości!
    Ojej tak strasznie mi smutno, że Niall nie odwzajemnia uczuć Nikol :( Ale mimo wszystko czekam na to, aż Niall zrozumie, że są sobie przeznaczeni :) Wypad nad jezioro, też świetny pomysł, a poznanie dziewczyn pozostałych chłopaków było takie słodkie :)
    Czekam na nowy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż czasami w życiu nie jest tak jakbyśmy chcieli, ale zawsze po deszczu wschodzi słońce ( czy jakoś tak ;) )
      Cieszę się, że rozdział się podoba. Miałam mały problem, żeby napisać tą 6, ale jak widzę po komentarzach podoba się i to mnie cieszy :)

      Usuń

Komentując motywujecie mnie :)
Proszę o szczerą opinię, żebym wiedziała co mam poprawic :)