Dzień później.
Dziś jedziemy nad jezioro. Trzeba się trochę rozerwać. Mi nie koniecznie che się tam jechać, ale mus to mus.
Od rana wszyscy gonią po domu i szukają potrzebnych rzeczy. Ja od dawna jestem spakowana i patrzę ze śmiechem na tą bande co lata po domu i pyta sie mnie co gdzie jest, a ja tylko odpowiadam i co chwila wybucham kolejnymi wybuchami śmiechu. Ach ci wariaci, ale za to właśnie ich kocham, za to jacy są i mimo, że są sławni woda sodowa nie udeżyła im do głowy i dobrze.
W końcu gotowi do drogi wsiadamy do czarnego vana. Lou siadł za kierownicą, a obok niego Liam, aby go poprowadzić w razie czego. Za nimi siada Zayn i Niall, a na samym końcu ja i Harry. Przez całą drogę wygupiałam się z Harrym. Czuję, że Hazza będzie moim drugim bratem. Fakt mam Lou, ale jeden brat więcej chyba nie zaszkodzi co? jest jeszcze Zayn i Liam, ale jak na razie najbardziej dogaduję się z Harrym ( nowym bratem) i Lou ( tym starym przyszywanym bratem)
Gdy przyjechaliśmy na miejsce Louis poinformował mnie, że przyjadą jeszcze Eleanor - jego dziewczyna i Perrie - dziewczyna Zayna. Ucieszyłam się bo przynajmniej nie będę jedyną dziewczyną w tym wielkim męskim gronie.
| Czarny garbus El |
Teraz nadszedł czas na rozpakowanie i przede wszystkim na rozdzielenie domków.
Pierwszy domek - Lou i Elka,
Drugi domek - Zayn i Perrie,
Kolejny trzeci domek - Liam i Harry,
No, a czwarty - ja i Niall.
Ugh będę się czuć w tym domku jak intruz. Po prostu genialnie. Ale właśnie może dzięki wspólnemu domkowi dowiem się o co chodzi Niallowi. Oby, bo dłużej nie zniosę tej dziwnej sytuacji między nami.
Po rozpakowaniu się wszyscy wskoczyli do jeziora. No dobra może nie wszyscy. Wiecie kto nie poszedł? Ja. Ale to chyba oczywiste dlaczego.
Bo po prostu nie miałam na to ochoty. Dziewczyny musiały wyczuć, że coś jest nie tak. Bo po chwili przyszły do mnie.

- Hej, a ja jestem Perrie - powiedziała szczupła z blond włosami i różowym ombre dziewczyna.
- Miło mi was poznać, ja jestem Nikol przyrodnia siostra Lou.
- Słuchaj Nikol możesz się do tego nie przyznawać, ale my wiemy, że coś ci jest. Tylko teraz to od ciebie zależy czy się wygadasz nam, czy będziesz to w sobie dusić. - powiedziała El.
- Bochodzioto, żeżejazakochałamsięwNiallu, aonmnieignorujeitomnietrochębolibomyślałam,żejesteśmyprzyjaciółmi-powiedziałam na jednym wydechu.
- Że co? Bo nie zrozumiałam. Możesz powtórzyć. - poprosiła Perrie.
- Ugh... Bo chodzi o to, że zakochałam się Niallu, a on mnie unika i to mnie trochę boli bo myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi.
- WOW to mnie teraz zatkałaś. No ale fakt serce nie sługa. Możesz się zakochać w każdym - El - Jeżeli chcesz to mogę spytać Nialla co on o tobie sądzi, bo wiesz ja znam go dłużej od ciebie.
- Naprawdę mogłabyś to dla mnie zrobić?- spytałam nie dowierzając.
- No jasne, że tak. Dla przyjaciół jestem w stanie zrobić wszystko.
- Dla niej pogadasz z Niallerem, a ze mną to ci się nie chciało iść wczoraj na zakupy, a podobno dla przyjaciół zrobisz wszystko - powiedziała oburzona Perrie.
- Wczoraj byłam zmęczona po pracy dla tego, a ona potrzebuje wsparcia. - powiedziała El i uderzyła w głowę Edwards na co ona tylko się zaśmiała i powiedziała, że żartowała.
Mieć takie przyjaciółki to skarb.
Później zaczęłyśmy opowiadać różne śmieszne historie o chłopakach, a potem za namową dziewczyn weszłam z nimi na chwilę do jeziora się popluskać.
Jakiś czas później.
Chłopcy szykują teraz ognisko, bo potem będziemy piec kiełbaski.
Przy ognisku chłopcy pili piwo, a ja z dziewczynami piłyśmy pepsi. Każdy się świetnie bawił. Po chwili Niall i Eleanor gdzieś znikli. Domyśliłam się, że El będzie chciała wybadać co Niall do mnie czuje i dlaczego mnie unika.
Gdy wrócili Niall wziął gitarę i grał na niej, a chłopaki śpiewali przeróżne piosenki.
Po pewnym czasie zabawa dla chłopaków się skończyła gdyż tak zabalowali, że sie upili. Nawet Liam, a myślałam, że chociaż on jeden będzie trzeźwy i nam pomoże.
Same musiałyśmy zaprowadzić chłopaków do domków.
~~~~~~~~~~~~~~~~
Uf.. udało się i napisałam pierwszą część.
Okazało się, że komputer stacjonarny mnie kocha i mogłam napisać dla was rozdział.
Jak wrażenia po nim. Ja osobiście uważam, że nie wyszedł tak beznadziejnie jak myślałam.
Jak mi się uda to jeszcze dziś dodam kolejną część, ale nic nie obiecuję.
I JESZCZE RAZ WAS PRZEPRASZAM ZA TAK DŁUUUGĄ PRZERWĘ W PISANIU. MAM NADZIEJĘ, ŻE MI WYBACZYCIE.
Przepraszam za błędy, ale teraz chcę się skupić na kolejnym rozdziale dla was, mam nadzieję, że to zrozumiecie.
Kocham was moje słonka i czekam na wasze opinie. <3 <3


Rozdział świetny.Kocham twojego bloga i czekam na dalej!
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa <3
OdpowiedzUsuń